omojbozeniewiemktoratogodzinaalezyjemyijemy
sierpień 23, 2007
Do Gdańska przyjechał szuwar… i nagle było jutro.

Zaczeło się tak, ze wyglądając oboje jak pijane glonojady stwierdzilismy, ze warto na sniadanioobiadopodwieczorkokolacje zrobic pizze. Wyprawa nie była łatwa, a my szlismy istne wieki interesując się wszystkim co po drodze… nawet małymi uroczymi dziecmi za co dostalismy prawie wpierdol. Zacytuje
szuwar: patrz jakie ładne dziecko
ja: ojeziu
mama dziecka: co się gapisz kurwa? chcesz wpierdol?
ja: … sorry…
matka dziecka: chuj wam w dupe, pedały!
Dalej przyszla kolej na robienie pizzy. W końcu do domu wrócił Daniel i przerazony wyglądem swojej kuchni usiadł i zapalił… ale żąrcie było dobre.

Swoją drogą to zastanawiam się czy to wszystko mialo miejsce jednego dnia… a niewazne…
sierpień 23, 2007 at 10:49 pm
hehe dobre jest
fajnie wam
sierpień 24, 2007 at 1:08 am
w jednym niusie zawarłeś prawie cały mój pobyt …
srogo !
sierpień 24, 2007 at 12:00 pm
no tak pod koniec mi cos switalo ze chyba pare dni skleilem
sierpień 24, 2007 at 12:01 pm
ale brzmi autentycznie!
sierpień 25, 2007 at 2:32 am
lol
sierpień 25, 2007 at 2:43 am
wiesz co … mnie sie to w pamięci i tak zlepia w jeden długi dzien … mam jeszcze tylko migawki z Monią … kąpanie w morzu … wyprawa do negatywu … i tyle
sierpień 25, 2007 at 1:07 pm
trzech chłopa w kuchni… to się nie mogło dobrze skończyć
sierpień 26, 2007 at 10:46 pm
haha dokładnie
sierpień 27, 2007 at 6:44 pm
Czuje sie pominiety, ktoregos dnia w koncu jedlismy duzo salami i robilismy nocne tosty a mezczyzn w kuchni wtedy bylo z 10, elo
sierpień 27, 2007 at 10:31 pm
o ,a ja widziałam szuwara we wrzeszczu :}
sierpień 27, 2007 at 11:26 pm
Cezaremu się wryło w pamiec 10 mezczyzn w kuchni : )
sierpień 27, 2007 at 11:35 pm
to nie było zwykłe salami, to było chorizo i straciłem cały jego zapas w morde jeża. nastepnym razem zamykam lodówke na kłódkę po dwudziestej drugiej

swoja droga to dobre kolory- faktycznie wtedy o poranku (o 13-tej?) byliście z deka zieloni na twarzach. haha
sierpień 28, 2007 at 1:47 am
marta f … jak mnie widziałaś we wrzeszczu, to trzeba było zagadać …
sierpień 29, 2007 at 6:44 pm
ahahahahaahahahahahaahaahahahahahaahah haaa
sierpień 31, 2007 at 3:55 pm
spieszyłam się ,bo byłam umówiona z siostrą
poza tym szedłeś z jakąś kobietą
sierpień 31, 2007 at 4:55 pm
ahahahahaahahahahahaahaahahahahahaahah haaa#2
wrzesień 1, 2007 at 4:35 am
ale zescie rozciagneli strone
luty 5, 2008 at 1:40 am
AAA! zamawiam pizze, z dowozem do domu
:D:D Szuu, wykażesz sie!
listopad 19, 2008 at 9:53 pm
Świetne zdjęcia